Nowy rozdział w życiu

Z końcem roku, po ponad trzy i półrocznej pracy, rozstałem się z Drukarnią Print. Poszedłem na swoje. Razem z Mateuszem pracujemy nad kilkoma projektami, w tym dwoma swoimi. Dzięki niemu nie muszę zajmować się stroną papierkowo-organizacyjną związaną z prowadzeniem projektów i mogę skupić się nad tym w czym jestem naprawdę dobry.

Docelowo ta nasza działalność przekształci się w agencję interaktywną czy inne studio developerskie (i będziemy obrzydliwie bogaci).

Na razie, rozkoszuję się pracą dla siebie. I uprzedzając: Wiem że praca na własny rachunek nie jest mniej stresująca (a często bardziej) niż praca na etat. Mam już za sobą prowadzenie działalności gospodarczej i wiem jak to smakuje. Zapomniałem tylko jak to jest gdy nie musisz siedzieć bezsensownie w biurze by wyrobić godziny.

Jak to bywa na początku: jestem pozytywnie nastawiony i z optymizmem patrzę w przyszłość. I nie musicie trzymać kciuków. Mój sukces zależy w dużej mierze od ilości i jakości mojej pracy więc jestem spokojny.

Tags: praca zawodowe