Absencja
Pogłoski o utracie pamięci i umiejętności obsługi komputera są nieprawdziwe i całkowicie wyssane z palca. Od kilku miesięcy pracuję zupełnie na własny rachunek. Co jak się można domyślić zabiera dużo więcej czasu. Zwłaszcza na starcie. Ostatnio od rana do nocy (i w nocy często też) pracuję nad własnym, bardzo ważnym, dla mnie oczywiście, projektem. Mam wyłączone wszystkie rozpraszacze typu gg, faceboki, blipy i inne jabbery. Jak się okazało, bez nich też się da żyć.
Jedynym kanałem internetowym do kontaktu ze mną pozostaje staroświecki mail. No i w ważnych sprawach zawsze można zadzwonić.