Zmiany w systemach informatycznych a użytkownicy

Ostatnio w związku z awarią jedynego firmowego serwera z Windows Server 2003 na pokładzie musiałem zmienić konfigurację w kilku programach. Na większości stanowisk udało się to zrobić przed przyjściem osobników z nich korzystających. Niestety nie wszędzie. Do jednego z pomieszczeń nie miałem dostępu. Pech chciał że był to dział księgowości. Zmiany w konfiguracji, i tak się złożyło że również upgrade programu, musiałem przeprowadzić z użytkowniczkami “na plecach”. No i zaczęło się. Co 5 minut telefon.

A to nie działa, a tamto nie działa. A ten komputer jakiś taki wolny po tym jak grzebałeś.

I ciągłe narzekania. Tak się składa że identyczne zmiany na innych stanowiskach w innych pomieszczeniach nie dawały takich efektów. Oczywiście wszystkie te “nie działa” wynikały z tego, że łatwiej jest zadzwonić z prośbą o interwencję, niż sprawdzić czy na pewno wszystko zrobiło się tak jak trzeba.

Po raz n-ty sprawdziły się moje doświadczenia. Jeśli wprowadzasz zmiany które dla użytkownika nie są widoczne, przeprowadź je tak, żeby nie widział że coś robisz. Inaczej będziesz miał od cholery i jeszcze trochę bezsensownych zgłoszeń.